piątek, 8 grudnia 2017

The Good Girls Revolt, czyli dlaczego możemy pisać.

Nie wiem jak usłyszałam o tym serialu ale widniał on na mojej liście #MUSTPOPACZ dość długo. Dopiero ostatnio miałam chwilę, by mu się dokładniej przyjrzeć. The Good Girls Revolt to serial oparty na, opowiadającej o prawdziwych wydarzeniach, książce pod tym samym tytułem, pióra Lynn Povich. Povich przedstawia w niej historię pozwu złożonego przez nią samą i inne pracownice przeciwko amerykańskiemu Newsweekowi. Serial wyprodukowany został m.in. przez Tristar Television (córkę Sony Pictures) i Amazona.

Głównymi bohaterkami serialu są kobiety pracujące w redakcji magazynu - Jane, Patti i Cindy.

wtorek, 5 grudnia 2017

Wielki Ogarniacz Życia, czyli jak być szczęśliwym nie robiąc niczego.

Dziś będzie książkowo. Wielki Ogarniacz Życia to pozycja, którą zamówiłam już jakiś czas temu i połknęłam w jeden wieczór. Z jednej strony, przy moim, spowodowanym chronicznym brakiem czasu, tempie czytania jest to pewien wyczyn. Z drugiej, książka jest tak lekka i zabawna, że aż żal przerwać lekturę i ją odłożyć. 

niedziela, 3 grudnia 2017

Idą, idą święta, czyli Cicha noc.

Cicha noc to laureat tegorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni i zarazem reżyserski pełnometrażowy debiut Piotra Domalewskiego. Przez wielu, film został już okrzyknięty najlepszą polską produkcją mijającego roku. Zrozumiałe jest zatem, iż moje oczekiwania, kiedy wybierałam się na seans, były bardzo wysokie. I absolutnie się nie zawiodłam. 

Tradycyjne polskie rodzinne święta nie są sielanką z reklam Coca-coli. Cicha noc dogłębnie nam to udowadnia.

sobota, 2 grudnia 2017

#MustPopacz Grudzień 2017.

Aż trudno uwierzyć, że to już grudzień i za chwilę będziemy ubierać choinki (a co poniektórzy nawet już to zrobili). Śnieżyce, może i nie sprzyjają wychodzeniu z domu, ale nic nie relaksuje tak, jak film po ciężkim dniu. A grudzień zamierza nas obsypać kilkoma interesującymi premierami. No dobrze, umówmy się, premiera premier, która przyćmiewa wszystkie inne premiery już od września (bo wtedy kina zaczęły sprzedawać bilety) jest tylko jedna i nic jej, raczej, nie przebije. Mowa tu, oczywiście, o nowej części Gwiezdnych Wojen. Poza tym, większość grudniowych premier to świąteczny wtórny i wcale nie zabawny szajs (że szajs to świadczą zdubbingowane zwiastuny). Równolegle pojawi się jednak kilka ciekawych tytułów, na które także warto zwrócić uwagę. Oto grudniowe #MustPopacz!

FILMY:


Na karuzeli życia (Wonder Wheel) – premiera: 1 grudnia


Czyli najnowszy film Woody’ego Allena i raczej do fanów jego twórczości skierowany. Lata 50. XX wieku, słynny park rozrywki na Coney Island. Tu splatają się ścieżki czwórki bohaterów – rozhisteryzowanej, niespełnionej aktorki Ginny (Kate Winslet), jej męża Humpty’ego (Jim Belushi), ukrywającej się przed gangsterami córki Humpty’ego, Caroliny (Juno Temple) i ratownika Mickeya (Justin Timberlake). Zdradzę Wam, że Allen jak Allen, miewa wzloty i upadki, ale złego filmu z Kate Winslet to jeszcze nie widziałam (albo wypchnęłam go z pamięci), więc sam fakt jej udziału w Na karuzeli życia uważam za dobrą wróżbę. 


czwartek, 30 listopada 2017

(Nie)Najlepszy?

Wczoraj dotarłam wreszcie na seans Najlepszego w reżyserii Łukasza Palkowskiego (Bogowie). Film jest jedną z najgorętszych polskich premier tego roku. To historia Jerzego Górskiego, byłego narkomana, który został triathlonistą i wygrał między innymi amerykański wyścig podwójnego IronMana. Opowieść iście hollywoodzka i w hollywoodzkim stylu zrealizowana. 

W roli głównej - Jakub Gierszał. I muszę przyznać, że poradził sobie znakomicie.

I, o ile, typowo hollywoodzki sposób prezentacji tej biografii może być, na polskim gruncie, czymś zajmującym, to dla wyjadacza amerykańskich produkcji tego typu, będzie to film nieco nużący.

niedziela, 26 listopada 2017

Wielka Setka, czyli 100 filmów na #100 wpis!

Nie sądziłam, że kiedyś do tego dojdzie. To znaczy, miałam nadzieję, ale znając sama siebie i swój zasób czasowo-przestrzenno-finansowy, nie wiązałam z tym większych realnych planów. A oto, ląduje przed Wami już setny, okrąglutki i żwawy post na tym tutaj, zacnym (bądź nie) blogu. Zastanawiałam się jak najlepiej uczcić to istotne dla mnie, niczym przyjęcie z okazji 500 rocznicy śmierci Prawie Bezgłowego Nicka, wydarzenie. Wymyśliłam więc, że polecę Wam 100 filmów. A jako, że nie potrafię niestety wystrzelić stoma tytułami na zawołanie z pamięci jak z karabinu, to zrobię to według klucza moich ocen na Filmwebie, który nadal służy mi w tym zakresie za swoisty filmowy habit tracker. Znajdą się więc tu najwyżej ocenione przeze mnie filmy spośród 1818 oznaczonych jako obejrzane. Jeśli macie ochotę zajrzeć na moje konto bezpośrednio, zapraszam pod ten link. Można też śmiało wysyłać zaproszenia, znajduję przyjemność w stalkowaniu ludzi na Filmwebie <buhahahahahah evil laughter mode on>.